Kiedy myślimy o terapeutycznej roli muzyki, zwykle wyobrażamy sobie słuchacza, który przy dźwiękach ulubionej piosenki odpręża się po trudnym dniu. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, co dzieje się po drugiej stronie, w głowie i sercu człowieka, który tę muzykę tworzy. Właśnie tę lukę postanowili wypełnić Natalia Korczak i Miłosz Strzałkowski z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, prezentując swoje badania podczas VII edycji Our Future Forum w grudniu 2025 roku.
Muzyka, która leczy, ale nie tylko słuchaczy
Nauka od dawna wie, że muzyka działa na człowieka na wielu poziomach. Badania pokazują, że może łagodzić objawy depresji, poprawiać jakość snu, wspierać rehabilitację po udarze mózgu czy wzmacniać efekty treningu ruchowego. Szczególnie interesująca okazuje się muzyka hip-hopowa: Hip-hop Therapy jest uznawana przez część badaczy za jedną z najskuteczniejszych form muzykoterapii, stosowaną między innymi w pracy z młodzieżą doświadczającą traumy.
Jednak niemal wszystkie dotychczasowe badania skupiały się na odbiorcy. Co czuje raper, gdy pisze? Jak proces twórczy wpływa na jego życie emocjonalne, tożsamość, sposób radzenia sobie z trudnościami? Na te pytania nauka odpowiadała dotąd bardzo rzadko.
Trzech raperów, trzynaście pytań, sześć kroków analizy
Korczak i Strzałkowski przeprowadzili trzy pogłębione wywiady z czynnymi raperami w wieku od 20 do 31 lat, posiadającymi kontrakty z wytwórniami muzycznymi i co najmniej jednym wydanym albumem. Każdy wywiad obejmował trzynaście pytań, a zebrane dane zostały przeanalizowane zgodnie z metodologią analizy tematycznej opracowaną przez Braun i Clarke, uznaną procedurą badań jakościowych w psychologii. Wyłoniło się siedem głównych obszarów tematycznych: początki przygody z rapem, relacja z muzyką, tworzenie jako sinusoida emocjonalna, używki jako element procesu twórczego, refleksje nad działalnością muzyczną, autentyczność i utożsamianie się z twórczością oraz plany na przyszłość.
Sinusoida, nie prosta linia
Jednym z najciekawszych wniosków jest to, że relacja artysty z własną twórczością wcale nie jest jednoznacznie pozytywna. Jeden z rozmówców opowiadał wprost, że pisanie smutnych numerów potrafi go wciągnąć w trudny stan emocjonalny, z którego ciężko wyjść. Opisywał tę relację jako toksyczną, zdolną odbierać chęci do życia. Inny uczestnik przyznał, że przez pewien czas tworzył muzykę, z którą w ogóle się nie utożsamiał, bo dyktowały ją wymagania wytwórni i pieniądze. Do dziś nie jest w stanie tych piosenek słuchać.
Tworzenie rapu może więc przynosić ulgę i być formą emocjonalnego oczyszczenia, ale może też pogłębiać przeżywane stany czy prowadzić do poczucia wyobcowania od własnej twórczości. Autorzy opisują to jako sinusoidę, nie prostą linię wiodącą ku uzdrowieniu.
Autentyczność jako klucz
Wątek, który powraca w niemal każdej rozmowie, to autentyczność. Raperzy podkreślają, że muzyka ma wartość terapeutyczną i tożsamościową wtedy, gdy jest naprawdę ich, gdy opowiada o własnych przeżyciach, obserwacjach, podejściu do świata. Jeden z rozmówców mówił, że to, co teraz tworzy, to w stu procentach on sam, i deklarował, że nawet gdyby nikt go nie słuchał, i tak by tworzył, choćby dla siebie i znajomych.
To ważna obserwacja, bo pokazuje, że terapeutyczna funkcja tworzenia nie zależy od sukcesu komercyjnego ani od liczby słuchaczy. Zależy od tego, czy artysta czuje, że mówi własnym głosem.
Po co to wiedzieć?
Badanie Korczak i Strzałkowskiego ma znaczenie wykraczające poza muzykologię czy kulturoznawstwo. Lepsze rozumienie tego, jak tworzenie muzyki wpływa na artystę, może dostarczyć nowych narzędzi terapeutycznych, szczególnie w pracy z młodzieżą przeżywającą trudności emocjonalne. Jeśli rap potrafi być przestrzenią przetwarzania trudnych doświadczeń i budowania tożsamości, warto to świadomie wykorzystać w praktyce klinicznej i wychowawczej.
Na razie to dopiero trzy wywiady i wstępne wnioski. Ale pytania, które stawiają autorzy, są na tyle ważne, że zasługują na dalsze, szersze badania. Bo muzyka działa. Tylko że znacznie więcej niż nam się dotąd wydawało.
Opracowano na podstawie posteru, pn. „Dla mnie to muza jest terapią – tworzenie rapu jako narzędzie samopomocy i wyrazu emocji” zaprezentowanego przez Natalię Korczak i Miłosza Strzałkowskiego podczas VII edycji konferencji Our Future Forum w ramach konkursu na najlepszy poster. Zapraszamy do wysłuchania całego wystąpienia na naszym kanale na YouTube.
