Dumni z bycia Polakami - przeczytaj nowe wydanie Kwartalnika Coopernicus!
Artykuł - zdjęcie główne
Ukryci w łańcuchu. Czego młodzi pracownicy nie wiedzą o tym, kto zrobił ich ubrania?

Na etykiecie koszulki, którą właśnie masz na sobie, widnieje kraj produkcji. Nie widnieje tam nic o szwalni, w której pracują podwykonawcy podwykonawców podwykonawcy marki. Nic o warunkach pracy, stawkach godzinowych ani o tym, czy osoby, które tę koszulkę uszyły, miały prawo odmówić przyjścia do pracy. Maria Pogwizd, prezentując swój referat podczas VII edycji Our Future Forum w grudniu 2025 roku, zadała pytanie, które powinno niepokoić każdego, kto kiedykolwiek coś kupił: co tak naprawdę kryje się za słowem „produkcja”?

Pięćdziesiąt milionów niewidzialnych

Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje, że w 2021 roku ponad 50 milionów ludzi na świecie żyło w warunkach współczesnego niewolnictwa. W ciągu poprzednich piętnastu lat liczba ta wzrosła o 10 milionów. To nie są dane historyczne ani dotyczące odległych epok. To zjawisko trwające teraz, zasilane codziennymi wyborami konsumenckimi, presją kosztową i nieprzejrzystością globalnych łańcuchów dostaw.

Pogwizd zaznacza jednak, że współczesne niewolnictwo rzadko przypomina to, co znamy z podręczników historii. Nie opiera się na formalnym statusie prawnym. Opiera się na mechanizmach ekonomicznych: braku dokumentów, braku wypłat, zastraszaniu, przymusie pracy bez realnej możliwości jej odmowy. Granica między tym, co legalne, a tym, co wyzysk, jest celowo rozmyta.

Kim są hidden workers?

Centralne pojęcie referatu to hidden workers, ukryci pracownicy. To osoby wykonujące niezbędną pracę na najniższych, najbardziej nieformalnych poziomach globalnej produkcji, których istnienie jest niewidoczne dla konsumentów, a często nawet dla samych firm korzystających z ich pracy. Szyją ubrania w azjatyckich szwalniach. Zbierają kakao w Afryce Zachodniej. Wykonują mikrozadania cyfrowe na platformach internetowych. Pracują w rolnictwie, rybołówstwie i przemyśle wydobywczym.

Mechanizm ich niewidzialności jest prosty i bardzo skuteczny: outsourcing. Firma zleca produkcję podwykonawcy, ten zleca kolejnemu, a kolejny jeszcze następnemu. Na każdym etapie odpowiedzialność za warunki pracy przesuwa się dalej, aż dociera do poziomu, gdzie nie ma już żadnych audytów, żadnych systemów HR i żadnej ochrony prawnej. Marka końcowa może szczerze twierdzić, że nie wiedziała, bo faktycznie nie wiedziała.

Gig economy i złudzenie wyboru

Pogwizd zwraca szczególną uwagę na zjawisko, które bezpośrednio dotyka młodych ludzi wchodzących na rynek pracy: gospodarkę platformową, czyli gig economy. Aplikacje oferujące elastyczne godziny, pracę z domu i przyzwoite stawki brzmią atrakcyjnie, szczególnie dla studenta, który musi pogodzić pracę z nauką. W praktyce jednak model ten często oznacza brak umowy, brak urlopu, brak ochrony socjalnej, algorytmiczną kontrolę i całkowitą asymetrię sił między pracownikiem a platformą.

Pogwizd nie stawia znaku równości między gig economy a współczesnym niewolnictwem, ale wskazuje na niepokojące podobieństwa strukturalne: brak możliwości negocjacji, brak informacji o zleceniodawcach, uzależnienie od decyzji algorytmu i nieprzewidywalność zarobków. Praca jest formalnie dobrowolna, bo nikt nie zmusza do pobrania aplikacji. Ale kiedy brakuje innych możliwości, a presja finansowa jest wystarczająco duża, granica między wyborem a przymusem ekonomicznym staje się bardzo cienka.

Prawo, które może coś zmienić

Odpowiedzią na te wyzwania jest koncepcja Human Rights Due Diligence, rozwijana w ramach wytycznych ONZ dotyczących biznesu i praw człowieka. Jej założenie jest deceptywnie proste: każda firma ma obowiązek identyfikować, zapobiegać i minimalizować ryzyka naruszeń praw człowieka na wszystkich etapach swojego łańcucha dostaw, nie tylko tam, gdzie jest bezpośrednim pracodawcą.

Przełomem była unijna dyrektywa CSDDD przyjęta w 2024 roku, która zamienia te wytyczne w twarde prawo. Firmy działające na rynku europejskim, niezależnie od tego, gdzie zlokalizowani są ich dostawcy, muszą wykazać, że realnie analizują ryzyka naruszeń, wdrażają działania zapobiegawcze i publicznie raportują wyniki. To zmiana, która może zmusić globalne korporacje do zajrzenia głębiej w swoje łańcuchy dostaw, niż kiedykolwiek wcześniej były gotowe to zrobić.

Co z tym może zrobić każdy z nas?

Pogwizd kończy referat obserwacją skierowaną wprost do swojej generacji. Młodzi ludzie są szczególnie narażeni na naruszenia praw pracowniczych jako pracownicy, ale są też szczególnie wpływowi jako konsumenci. Rosnące zainteresowanie świadomą konsumpcją, pytania o certyfikaty etyczne i transparentność łańcuchów dostaw to realny nacisk, który zmienia decyzje firm.

Każdy zakup jest głosowaniem na określony model produkcji. Problem w tym, że żeby głosować świadomie, trzeba najpierw zobaczyć to, co jest starannie ukryte. Referat Pogwizd jest właśnie próbą uczynienia niewidzialnego widzialnym.

Opracowano na podstawie referatu, pn. „Hidden Workers: współczesne niewolnictwo w globalnych łańcuchach dostaw – co młodzi pracownicy powinni wiedzieć o Human Rights Due Diligence?” wygłoszonego przez Marię Pogwizd podczas VII edycji konferencji Our Future Forum w ramach konkursu na najlepszy referat. Zapraszamy do wysłuchania całego wystąpienia na naszym kanale na YouTube.

Dodaj komentarz